Dziś jest Sobota, 23 września 2017
św. Pio z Pietrelciny, pr. wspomn. obow.
Czytania:
1 Tm 6, 13-16; Łk 8, 4-15
Gazeta parafialna

Literatura

"Szata" - Lloyd C. Douglas

Ks. Tadeusz Badura C.Or.

Nie jest to nowa książka, ale warto do niej wrócić i prześledzić drogę wiały bohatera.

Najpierw dowodził oddziałem, który dokonał ukrzyżowania Jezusa. Trybunowi Marcellusowi przypadła szata Jezusa. Odtąd nie ma spokoju. Buntuje się i ucieka od tego niepokoju. Zaczyna szukać śladów Jezusa, rozmawiając z ludźmi, którzy znali Jezusa, którzy doznali uzdrowienia, rozmawia z Piotrem. Wreszcie sam zaskoczony stwierdza, że wierzy. Z radością wyznaje przed cesarzem swoją wiarę i otrzymuje wyrok śmierci. Oto ta scena wyznania wiary przez trybuna Marcellusa.

"... Trybunie Marcellusie Galio - oskarżono cię o przynależność do tajnego wywrotowego stronnictwa, tak zwanych chrześcijan. Podobno przywódcy tego spisku - gromadzącego przeważnie niewolników i złoczyńców - zapowiadaj ą królestwo niejakiego Jezusa, Żyda z Palestyny, ukaranego śmiercią za zdradę i bluźnierstwa, zakłócanie porządku i podżeganie do buntu. Co na ten zarzut odpowiesz?....

Tak, to prawda, cezarze - odparł Marcellus głosem pewnym i tak donośnym, że wszyscy na wielkiej sali słyszeli każde słowo. Jestem chrześcijaninem. Ale nie buntownikiem. Nie należę do żadnego spisku zmierzającego do obalenia Cesarstwa. Jezus, którego ukrzyżowałem, jest prawdziwie królem, ale królestwo jego nie jest z tego świata. Jezus nie pragnie władzy doczesnej. Jego królestwo to stan umysłów i serc, które pragną pokoju, sprawiedliwości i dobrej woli wszystkich ludzi na całym świecie.

Powiadasz, żeś ukrzyżował tego Żyda? - krzyknął Kaligula. Dlaczego więc ryzykujesz własne życie występując jako jego rzecznik?

- Słuszne pytanie, cezarze. Jezus był niewinny, nie popełnił żadnego przestępstwa. Prokurator apelował do jego prześladowców, aby zostawili go na wolności. Jezus nauczał prostych ludzi, żeby byli dla siebie nawzajem życzliwi, uczciwi, prawdomówni, miłosierni i wyrozumiali. Uzdrawiał chorych, przywracał wzrok ślepym, pocieszał strapionych. Ludzie - tysiące ludzi - ciągnęli za nim tłumnie, słuchali jego nauk i szukali u niego pociechy. Opuścili synagogi, bo kapłani dbali tylko o dziesięciny i ofiarne zwierzęta; ludzie zmówili się, żeby handlować tylko z uczciwymi kupcami, którzy nie oszukują na wadze... - Marcellus przerwał swoje długie przemówienie.

Mów dalej - rozkazał cesarz. Zdolny z ciebie obrońca. - Uśmiechnął się wzgardliwie; - Mało brakuje, a nawrócisz mnie na chrześcijaństwo.

- Dostałem rozkaz przeprowadzenia egzekucji - podjął ze skruchą Marcellus. Rozprawa w sądzie toczyła się w języku, którego nie znałem. Zdałem sobie sprawę z ogromu zbrodni, dopiero gdy ją popełniłem.

- Zbrodnia powiadasz? - krzyknął Kaligula z gniewem.

- A więc posłuszeństwo rozkazom władz Cesarstwa uważasz za zbrodnię?

Cesarstwo składa się z omylnych ludzi, którzy czasem popełniają błędy. A to był najgorszy z wszystkich błędów...

Trybunie Marcellusie Galio - surowo przemówił Kaligula. Nie chciałbym skazywać cię na śmierć w obecności twego sędziwego ojca innych czcigodnych mężów, którzy tak samo jak on wiernie służą Cesarstwu w senacie. Namyśl się więc dobrze, zanim odpowiesz na ostatnie rozstrzygające pytanie. Czy gotów jesteś odwołać swoje słowa i raz na zawsze wyrzec się błędnej wiary w Galilejczyka Jezusa, który mienił się królem?

Cezarze - powiedział Marcellus - jeżeli Imperium pragnie pokoju, sprawiedliwości i dobrej woli w stosunkach między ludźmi, mój Król będzie sojusznikiem Cesarstwa i jego Cesarza. Jeżeli imperium i cesarz obstaje przy niewolnictwie i rzeziach, szerząc strach, cierpienia i rozpacz w całym świecie... -głos Marcellusa nabrał spiżowych tonów - jeżeli lud nie może się spodziewać z rąk cesarza niczego prócz kajdan i nędzy, to mój Król wystąpi przeciw cesarstwu i naprawi krzywdy. Nie jutro, cezarze. Nie będziesz miał szczęścia dożyć nowego królestwa, ale kiedyś ono nadejdzie z całą pewnością.

- To twoje ostatnie słowo? - spytał Kaligula.

- Tak cezarze.

- Trybunie Marcellusie Galio - oznajmił. - Rozkazuję mojej gwardii, aby wyprowadziła cię na Pole Łuczników i wykonała natychmiast wyrok śmierci. Jesteś skazany za zdradę stanu...."


Przeczytano 5537 razy

06, (1) 1998 - Wielkanoc



polski  english  deutsch  française Dodaj stronę do ulubionych! 
filipini Gazeta parafialna - 'Rodzina Parafialna'
 

Copyright 2003-2011 © Kongregacja Oratorium Św. Filipa Neri i parafia pw. NMP Matki Kościoła - Poznań-Świerczewo
statystyka Valid XHTML 1.0! Valid CSS!
Kalendarz
Czytania
Kongregacja Oratorium Św. Filipa Neri - Poznań
Kongregacja Oratorium Św. Filipa Neri - Poznań - Świerczewo
Siemens Centrale telefoniczne