Dziś jest Sobota, 23 września 2017
św. Pio z Pietrelciny, pr. wspomn. obow.
Czytania:
1 Tm 6, 13-16; Łk 8, 4-15
Gazeta parafialna

Nasi podróżują

Pielgrzymka zaufania przez ziemię
Europejskie Spotkanie Młodych w Stuttgarcie

Witold Rychlicki

Na przełomie każdego roku Europejskie Spotkania Młodych są niezwykłym wydarzeniem w kalendarium życia ich uczestników. Na apel braci z Taize do jednej z metropolii Europy przybywają dziesiątki tysięcy młodych z całej Europy i świata. Są wśród nich przedstawiciele głównych wyznań chrześcijańskich: katolicy, prawosławni, protestanci; ludzie wierzący i poszukujący wiary.

Wszyscy przyjeżdżający są zaproszeni, by poprzez wspólną modlitwę, refleksję i ciszę zbliżyć się do ewangelicznych źródeł wiary. Każdy przybywa tu by odkryć, ponownie odnaleźć, czy pogłębiać sens własnego życia, by odzyskać zapał, który pozwoli podejmować odpowiedzialne zadania po powrocie do domu. "w czasach, gdy młodzież odczuwa zniechęcenie i oddala się od Kościoła chcielibyśmy, żeby młodzi ludzie zrozumieli Chrystusa nie w oderwaniu od Kościoła, lecz w komunii Jego ciała." /brat Roger/

Pierwsze Spotkanie Młodych odbyło się w Paryżu w 1978r. i od tego momentu zaczęła tworzyć się wspólnota młodzieży europejskiej pragnąca przekazać sobie coś ważnego i obierająca sobie wspólny cel odkrywania daru Bożego, który w nich jest i uzmysłowienia sobie, że w każdym człowieku, nawet gdy nie jest tego świadom, mieszka Duch Św. Takie sześciodniowe "inwazje" przeżywały już kilkakrotnie wielkie miasta europejskie: Rzym, Paryż, Londyn, Kolonia, Barcelona, a w ostatnich latach Wrocław, Praga, Budapeszt, Wiedeń i Monachium. Po tylu latach Sobór Młodych przywołuje na myśl pojednanie i zaufanie do młodych pokoleń. Ojciec Św. Jan Paweł II odwiedzając wspólnotę w 1986r. zacytował słowa Jana XXIII: "Chciałbym wam wyrazić moje uczucie i moje zaufanie tymi prostymi słowami, które papież Jan XXIII, tak bardzo was kochający, pozdrowił kiedyś brata Rogera: "Ach, Taize, ta mała wiosna!"".

Po zapoczątkowaniu spotkań europejskich brat Roger wielokrotnie przyjeżdżał z Taize do Polski, zapraszany przez ks. biskupa H. Bednorza do sanktuarium Matki Boskiej Piekarskiej. "Kiedy poproszono mnie, abym mówił do Młodych, głos kazał mi mówić z Polski przyjdzie wiosna Kościoła." /brat Roger/

W 1979 i 1981 r. udało się przy tej okazji zorganizować w Katowicach 3dniowe Spotkanie Młodych z Polski i krajów z nią sąsiadujących. Spotkanie w maju 1981r., kilkanaście dni po zamachu na Ojca Św. i kilka dni po śmierci kardynała Wyszyńskiego, miało szczególną wymowę. Prosto z Piekar brat Roger pojechał na pogrzeb Kardynała Wyszyńskiego, a później od razu do Rzymu, gdzie w klinice Gemelli odwiedził Ojca Św. i podarował mu polne kwiaty zebrane w Polsce.

W latach kiedy bardzo trudno było wyjechać z Polski, do Taize i na Europejskie Spotkania trafiały jedynie pojedyncze osoby. Były wówczas przyjmowane z wielką radością i troską. Skoro niewielu Polaków mogło dotrzeć na te spotkania, bracia i młodzi ludzie wysyłani przez Wspólnotę Taize przyjeżdżali do Polski, aby więź nie ustawała i żeby nieustannie wzajemnie wspierać się w modlitwie. Tak zupełnie naturalnie rodziły się znaki solidarności i pomocy. Polacy doświadczali tego szczególnie mocno w okresie stanu wojennego, kiedy to za sprawą spotkań i przyjaźni zawiązanych w Taize i na Spotkaniach Europejskich zaczęły docierać listy, paczki, zapewnienia o modlitwie i całe konwoje najpotrzebniejszych artykułów.

"(..)Jesteśmy zadziwieni miłością, kiedy Kościół staje się bezmiarem pocieszenia ludziom tak ciężko doświadczonym, którzy zaznali niekiedy cierpień duchowych. Kiedy Kościół jest blisko człowieka wtedy bez słów Kościół promieniuje pokorną ufnością wiary, która dociera aż do naszych kruchych serc (...)." /brat Roger/

Europejskie Spotkania Młodych poprzedzone są tworzeniem grup przygotowujących się do uczestnictwa w tzw. Punktach Przygotowań. Organizowane są w nich spotkania modlitewne, próby śpiewu kanonów, zebrania animatorów. Pozwalają one przygotować się do autentycznego przeżycia Tygodnia Europejskiego oraz przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytania:

Co popycha mnie do wyruszenia w drogę, by spotkać innych chrześcijan mieszkających daleko? Kim są młodzi ludzie wokół mnie, gotowi z radością, wspólnie podjąć ten etap pielgrzymki zaufania, przeżyć takie doświadczenie Kościoła i ludzkiej otwartości na innych? Każdy z nas przygotowujących się do Europejskiego Spotkania Młodych zdawał sobie w jakiś sposób sprawę z własnych oczekiwań. Cieszyliśmy się więc wszyscy na wyjazd do Stuttgartu. (...) I nie chodziło tylko o radość wynikającą z możliwości spotkania dziesiątek tysięcy młodych ludzi idących za Chrystusem, chodziło także o wewnętrzna radość, jaką daje dostrzeżenie wizerunku Kościoła, w którym Chrystus Zmartwychwstały jest źródłem komunii./brat Roger/(...)

Spotkanie miało potrwać od 28 grudnia 1996r. do 1 stycznia 1997r. Grupy ludzi chętnych do pomocy przy organizacji Spotkania i do uczestnictwa w próbach chóru opuszczały swoje rodzinne grono już w pierwsze święto Bożego Narodzenia. Była to dobrowolna decyzja, a także wymóg organizatorów zjazdu młodych. W przeciwnym razie przyjazd i przyjęcie "europejskich dzieci" nie przebiegałoby tak sprawnie. Po nocy spędzonej w autokarze dotarliśmy wcześnie rano do przepięknie położonego w dolinie niemieckiego miasta. Każda grupa udała się zgodnie z instrukcją otrzymaną od osób przyjmujących przyjezdnych do punktu przyjęć Polaków. Tu każdy ostatecznie deklarował formę uczestnictwa w Spotkaniu: w grupie pracy, w grupie chóralnej bądź w grupie ciszy. Następnie otrzymaliśmy adres szkoły, w centrum miasta Mädchengymnasium St. Agnes, które od tej pory miało być naszym domem. Uczniowie, siostry prowadzące gimnazjum oraz inni mieszkańcy Stuttgartu, którzy włączyli się w przyjęcie młodych Europy, dbali o to, aby niczego nam nie zabrakło, starając się stworzyć nam jak najdogodniejsze warunki mieszkalne. Zakwaterowanie w szkole, mimo iż wydaje się ustępować wobec gościny w rodzinie, ma swoje ważne zadanie w jednoczeniu uczestników. Mieszkając bowiem w jednym miejscu z dużą liczbą młodych, ma się okazję nawiązać ciekawe znajomości, wieczorem usiąść razem i podzielić się wrażeniami, przeżyciami, a także wspólnie pośpiewać znane wszystkim kanony.

Inna możliwość wiązała się z pobytem w niemieckiej rodzinie. "(...) Otwierają się wtedy niejedne drzwi i to, co najlepsze w ludzkich sercach wychodzi na jaw (...)". Niektórzy spośród nas, zaproszeni do przebywania w gronie rodziny niemieckiej, spotkali się z zaskakująca życzliwością, serdecznością i zatroskaniem o wszelkie potrzeby. O ile bariera językowa nie stworzyła nadmiernego problemu, była to wspaniała okazja do rozmów, opowiadali, które z pewnością pomogły lepiej się poznać, często wyprostować stare, skrzywione spojrzenie na niejedne sprawy czy nawet zaprzyjaźnić się.

Program Spotkania ma zawsze sztywne ramy oparte na wspólnej modlitwie, wspólnym śpiewie i wspólnym rozważaniu Ewangelii. Jako podstawę do wspólnej refleksji otrzymaliśmy kartkę z tematami na spotkania w małych grupach i "List brata Rogera" napisany do młodych specjalnie na Europejskie Spotkanie Młodych w Stuttgarcie. "(...) jest on źródłem inspiracji do budowania w sobie człowieka wewnętrznego (...) To co tu razem przeżywają jest jak narodziny w nich żywego Słowa Bożego, uprzytomniają sobie Tajemnicę, coś z Tajemnicy człowieka i jednocześnie pojmują, że Bóg osadza ich w tej jedynej wspólnocie w Komunii Kościół, w której się narodzili." /brat Roger/

Każdy kolejny dzień miał stały plan: liturgia poranna w parafiach, następnie obiad i wspólna modlitwa w Killesbergu centrum spotkania oraz kolacja i modlitwa wieczorna. Poza modlitwą słowną, poza śpiewanymi kanonami nieodłączną częścią każdej liturgii jest medytacja modlitwa w ciszy. Wyciszenie. Tradycja kontemplacji sięga początków chrześcijaństwa i uważana jest za najdoskonalszy sposób poznania Boga. Takie doświadczenie Boga to ogromna radość połączona ze szczęściem przebywania we wspólnocie ludzi najbliższych, a jednocześnie rzeszy pierwszy raz spotkanych osób, myślących i czujących tak samo.

Ważnym etapem Spotkania Europejskiego jest dzielenie się w małych grupach w obrębie parafii. Jest ono często zainspirowane tematem spotkania, świadectwem osoby z parafii zaangażowanej na rzecz innych czy też odwiedzinami tzw. "miejsc nadziei", dzięki którym wielu ludzi doświadczy niezbędnej pomocy i opieki.(...) Im szczodrzej dzielimy się tym co mamy, tym piękniejsze staje się życie tych, którzy zostają nam powierzeni (...)

Wielu uczestników podczas tych Spotkań stawia sobie pytanie: Jakie znaczenie ma dla mnie Chrystus? Inspiracją do takich rozważań stały się słowa brata Rogera "(...) Kiedy Chrystus zapyta cię: "A dla ciebie kim jestem?", co Mu odpowiesz?"

Każdy uczestnik, a zwłaszcza osoby będące pierwszy raz na Spotkaniu, już na początku staje na rozdrożu. Nęci miasto ze swymi zabytkami, muzeami, ciekawymi widokami. Każdy chce zobaczyć jak najwięcej, bo być może to będzie jego jedyny pobyt w tym mieście, a z drugiej strony odczuwa chęć uczestniczenia w modlitwie, chęć zatapiania się w słowach brata Rogera. Ogromna prostota, jasność, zwięzłość przekazywania tekstów i jeszcze ten śpiew, w którym można naprawdę znaleźć ukojenie i poczucie całkowitego bezpieczeństwa to wielkie wartości tych spotkań.

Nam udało się uczestniczyć w modlitwach a zarazem, podążając ulicami pięknego Stuttgartu, chłonąc atmosferę młodości, przyjaźni i pokoju, zbudowana tak niebywale szybko przez przybyłą tu młodzież. Niezapomnianych wrażeń dostarczyły wspólne śpiewy w Sbanach i Ubanach kanonów i tradycyjnych piosenek narodowych. Nie zabrakło również polskich kolęd śpiewanych przez grupki chóralne na kilka głosów.

Szybko mijały dni przepełnione wołaniem: "Frieden, Frieden hinterlasse ich euch. Mei-nen Frieden gebe ich euch. Euer Herz verzage nicht.", co znaczy: "Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Niech się nie trwoży serce wasze" (J 14,27)

Mieszkając w Gimnazjum St. Agnes, należeliśmy do największej katolickiej parafii Stuttgartu skupionej przy kościele św. Eberharda.

Tam też zgromadziliśmy się o godz. 23.00 w ostatnich chwilach starego roku, aby modlić się wspólnie o pokój między narodami, a w uroczystym momencie rozpoczęcia Nowego Roku zawołać: "Laudate Dominum omnesgentes. Alleluja!".

Po północy, jak na całym świecie, także i w Stuttgarcie rozległ się huk fajerwerków, śpiewy i radosne życzenia w różnych językach, składane często nieznanym sobie, a w tych chwilach tak bliskim ludziom z całej Europy.

Potem miała miejsce zabawa sylwestrowa, która na Europejskich Spotkaniach przybiera szczególny charakter. Przedstawiciele różnych nacji mieszkających na terenie jednej parafii przygotowują tzw. Forum Narodów. Istnieje zatem możliwość zaprezentowania innym swoich tradycyjnych zabaw i pieśni. Również my mieliśmy okazję bawić się w tę noc zgodnie ze zwyczajem angielskim, francuskim, włoskim, litewskim i degustować specjalnie przygotowane niemieckie potrawy.

W pierwszy dzień nowego roku odbyła się uroczysta msza św. z udziałem całej społeczności parafialnej. Jest to bardzo ważny moment, który jednoczy wszystkich parafian, nie tylko tych związanych z przyjęciem w swoich domach młodzieży i troskliwie odprowadzających swoich nowych przyjaciół do swojej świątyni, ale także tych, którzy nie związani bezpośrednio ze Spotkaniem obserwują, że ich kościół został napełniony entuzjazmem, krzykiem modlitwy i śpiewem młodych Europy. Oni też chcę poczuć się cząstką tego niesamowitego zjawiska choć na chwilę.

Nie obyło się bez gorących podziękowań za tak miłą i serdeczną gościnę oraz wielu wzajemnych życzeń. Następnie tradycyjny obiad pożegnalny u rodzin lub w salach parafialnych, gdzie co krok zaskakiwała nas ogromna życzliwość gospodarzy.

Kolejny etap pielgrzymowania dobiegał końca i coraz częściej nasuwała się myśl: jak doświadczeniami i przeżyciami ze Spotkań Europejskich ubogacić nasze lokalne wspólnoty parafialne?

(...) "Pielgrzymka zaufania przez Ziemię" nie tylko skupia młodych w ruchu wokół Taize, lecz zachęca, by stawali się twórcami pokoju tam, gdzie żyją, zwiastunami pojednania w Kościele i zaufania na Ziemi przez angażowanie się w swych dzielnicach, miastach, -wioskach, parafiach wraz ze wszystkimi pokoleniami, od dzieci po osoby najstarsze.

Papież Jan Paweł II podczas swej wizyty w Taize, w roku 1986, sam siebie przedstawił jako pielgrzyma i powiedział: "Do Taize przybywa się jak do źródła. Wędrowiec zatrzymuje się, zaspokaja pragnienie i rusza w dalsza drogę. Wierze, że Bracia nie chcą was zatrzymywać. Chcą w modlitwie i ciszy pozwolić wam pić wodę żywą obiecaną przez Chrystusa, poznać Jego radość, odkryć Jego obecność, odpowiedzieć na Jego wezwanie, byście mogli potem wyruszyć i świadczyć o Jego miłości, służąc braciom w waszych parafiach, w waszych szkołach, na uniwersytetach i we wszystkich miejscach pracy." Słowa te współbrzmią z hasłem głoszonym przez brata Rogera: "Miłość ponad wszelką miłość"


Przeczytano 4779 razy

02, (1) 1997 - Wielkanoc



polski  english  deutsch  française Dodaj stronę do ulubionych! 
filipini Gazeta parafialna - 'Rodzina Parafialna'
 

Copyright 2003-2011 © Kongregacja Oratorium Św. Filipa Neri i parafia pw. NMP Matki Kościoła - Poznań-Świerczewo
statystyka Valid XHTML 1.0! Valid CSS!
Kalendarz
Czytania
Kongregacja Oratorium Św. Filipa Neri - Poznań
Kongregacja Oratorium Św. Filipa Neri - Poznań - Świerczewo
Siemens Centrale telefoniczne